Jak już odkryłam, jaka ta włóczka jest fajna po praniu i że mnie wcale aż tak nie gryzie, to się rozkręciłam.
Koty też ją doceniają - chyba miło się śpi na wełnianym, naturalnym włóknie :D
I Gacku się nadała...
Zdecydowanie: "to je Gackowe!"
Ma chłopak coś ciepłego na zimę :D
I Antosiowi się też podoba:Teraz robię kolejną chustę, tym razem w kolorach wodno-oceanicznych.
Bardzo ładna jest ta włóczka - ale dopiero w robótce widać cały jej urok. Na kłębku była taka sobie... Odcienie przechodzą od ciemnogranatowo-turkusowego, przez szaroszafirowy, kolor określany jako cornflower, dość jasny błękit, aż po jasny turkus, jak morze w Chorwacji na płyciznach. Bardzo morsko-adriatyckie kolory - na Ravelry nazwałam chustę "Into Deep Ocean":)
Ta chustka jest, podobnie jak zielona poprzedniczka, dziergana podwójną nitka, ale włóczka jest lepiej skręcona, nie rozłazi się - jest też chyba ciut cieńsza.
Powstaje na bazie poprzedniego projektu, ale jeszcze bardziej zmodyfikowanego. Ten egzemplarz jest dla mojej przyjaciółki, ma być "taka jak moja", ale nie chciałam, żeby było identycznie, więc poszukałam czegoś podobnego, a równie ładnego.
O, taki wzorek dałam zamiast mojej wersji "pawich oczek/feather and fan" - jakby kłosy, co zresztą nawiązuje do jej nazwiska ;)
Udzierg - stan na poniedziałek. Dziś jest już znacznie więcej, choć znowu prułam, bo łatwo się pomylić - na szczęście tym razem mniej błędów narobiłam. No i koncepcja już była ustalona, więc było mi łatwiej, nie musiałam się zastanawiać, jaki wzór będzie lepszy.Aktualnej fotki nie ma, bo chusta jest już za duża, żeby dało się ją rozłożyć na całą żyłkę, ale już tylko jakieś 10 cm mi brakuje w wysokości, żeby osiągnąć rozmiar zielonej.
* * * * >^..^< * * * * >^..^< * * * *
A skoro tak dobrze mi z wełną estońską, to już następne kłębki czekają - też kupione u Gosi-Samosi na Allegro. Przyszły pocztą wczoraj. Oba 800 m w 100 gramach.Piaskowa, czyli kolor sand - jak nie jestem fanką beżu, to ten zestaw mi się bardzo podoba. Śliczny jest zwłaszcza odcinek beżowej włóczki z cieniuśkim czarnymi niteczkami. Całkiem jak piaseczek:
Ponieważ było jej mało, tylko 110 g, w e-dziewiarce dokupiłam jeszcze taką samą ilość w kolorze rusty - rdzawym i czekam na pana listonosza. Ciekawa jestem, jakie będą te odcienie w rzeczywistości... Chyba też będzie melanż z obu włóczek.
Mina Antosia jest jasna - to co mi z tego zrobisz?
A z tego to poproszę coś w paski:
Gacka to chyba znuuudziło...
Aż sobie ziewnął serdecznie.
Po czym przysnął sobie kocina w słoneczku.
Antoni też śpi jak dziecię...
Oba śpimy, teraz na lewym boczku:
A ja mogę dziergać dalej... A śnieg -pada...







































